 Oto przed nami wielkimi krokami zbliża się koniec roku kalendarzowego 2011, tak więc tradycyjnie czas na rozliczenie z grzechów. Po pierwsze więc.. nie mam piwa przy sobie co bardzo mnie boli, mógłby ktoś skoczyć? Albo może jakiś zlot w przyszłym roku? Hę, hę? Reflektuje ktoś? No ale.. Kofffane CB w tym roku oferowało tylko TAM`a, więc nie musieliśmy się martwić, że ktoś nam nagle podpierdoli 100a bądź DD. Musieliśmy jedynie rzucić cegłę na W i heja banana do przodu ze spamem. Na pierwszej mapie meczu przeciwko PG nawet się to sprawdziło i wygraliśmy Akbala 10:4, jeżeli w ogóle ktoś to pamięta.. Potem był Waisten.. i decydujący Rankin. Ostatecznie mecz poszedł się jebać, no ale pierwsze koty za płoty i mogło być tylko lepiej.. Następna kolej przyszła na DA. Szybki own na Grendelu 10:4, potem znów Waisten i kolejny kot za płot. Zaczynało się robić coraz ciekawiej.. Trzeci mecz w fazie grupowej był z Godsami, którzy jak zapewne nikt nie pamięta dojebali nam na wiosnę w TDM. I tutaj niespodzianka! Godsi dostali wpierdol od nas 2:0. Sytuacja w tabeli się zmieniła więc jeszcze była jakaś szansa.. 4 mecz z TS. Trick Stars, nazwa która Robek wyśmiewał na TS przez następne 30 minut. Pierwsza mapa tego jakby się wydawało meczu o pietruszkę „bo i tak przegramy”, faktycznie została przegrana, 10:2.. I wtedy kiedy każdy myślał, że zbieramy walizki i się pakujemy nastąpił cud! Czyli nasz ociekający czystą zajebistością comeback! Następne 2 mapy czyli Camp i Cheops dostali odpowiednio 10:6 i 10:4. Na pierwszej mapie jak zawsze byli pewni siebie, ale potem zamknęli mordy. Oczywiście Server lagował.. padał śnieg, a Korea zaczęła wojnę… 5 mecz.. najłatwiejszy z mTy.. Proste 2:0, na obu mapach 10:0. Tak powinno być zawsze. W tym momencie zapadła konsternacja.. czy wyjdziemy z grupy czy nie wyjdziemy.. Jak jednak większość osób wie.. wyszliśmy z 3 miejsca, wraz z DA i PG które o dziwo zagrało dobry cup, a nie jak pewna osoba sądziła ‘dojebiecie im na kierownicy’.. Ta… Nasza druga dywizja dostała jako jedyna ćwierćfinały, w których przyszło nam zmierzyć się z Coke. Pierwsza mapa, czyli Cheops, nie napawała optymizmem. Jednak jeszcze raz pokazaliśmy, że comeback to nasza specjalność i następne 3 poszły gładko, aczkolwiek.. w półfinałach czekało na nas ponownie.. Deee Aaa… Pierwsza mapa, Grendel była odwrotnością pierwszego spotkania. Dostali w pizdę 10:4, ale potem zaczęły się dziać dziwne rzeczy nie z tej Ziemi.. Dostali aima! Skilla! Movement! +12141 do długości penisa! Zapewne ta ostatnia rzecz przyczyniła się do ich zwycięstwa i naszego przejścia do małego finału. We wczorajszym meczu o brąz przyszło nam zmierzyć się z włoskim klanem SP, którzy wygrali Noshowem QF z PG. Krótko i na temat. Przegraliśmy tylko Goose`a czyli wynik meczu 6:2, innymi słowy bronze jest nasz, a tym samym zaszliśmy o oczko wyżej niż na wiosnę. Za co chce serdecznie podziękować każdemu kto brał udział w tym Cupie i przyczynił się do tego medalu.. odznaczenia.. zaznaczenia.. naznaczenia.. jak zwał tak zwał.
A tak z garść statystyk odnośnie tego sezonu. Graczem który brał udział w każdym z 7 meczów i na każdej mapie do tego jest Szakal, tak więc jest człowiekiem który jest najaktywniejszą osobą z niewielu i tak aktywnych. Drugi w notowaniu jest Robek który grał w 5 meczach. 3 w fazie grupowej oraz QF i SF. Często do zobaczenia na serwerach i pod monopolowym Kolejnymi osobami mającymi po 4 mecze na koncie są Nsx i Kml. Pierwszy z Was zagrał 2 mecze w fazie grupowej, potem na trochę zniknął jakby z życia i wrócił także na QF i SF. Ogólnie nastawienie, że wpierdolimy każdemu, a w razie czego nic się nie stałoooo jest jak najbardziej na + Kml z kolei.. najcichsza osoba w klanie (pewnie dlatego, że nie ma majka). Obecny w pierwszym meczu z DA, a także potem w fazie play off na każdym z nich. Ogólnie dużo bardziej aktywny w tym okresie niż na wiosnę, także na paru sparach go widziałem, jakże i na faku. Kolejna osoba, czyli Saint. Brał udział w 3 meczach, ale na wszystkich był albo na gadu albo na ts.. no prawie wszystkich.. jeden mógł Ci się wymknąć. Ogólnie osoba odpowiedzialna teraz za spary i zwoływanie nas abyśmy ruszyli leniwe dupy i coś pograli. Także często widziany na serwach, a teraz mający manię na hedy. Osoby zamykające ranking to Yoko i Avik. Wbrew pozorom Konrad odwalił kawał dobrej roboty z meczu z Godsami gdzie zagrał z nami Cheopsa w chwili gdy inni mieli awarię Internetu i zjebane pingi.. Gdyby go wtedy nie było ten post by był o połowę krótszy, jak i nie o więcej. Osoba paląca się na spary i aby klan nie przestał grać z lenistwa. Jedyne co może boleć to brak gry na publikach ;P. Avik.. osoba biorąca udział na dwóch mapach podczas meczu z DA w SF. Czasem widziany na faku.. cóż więcej rzec.. rzuć WAT i pannę i wracaj na UT . Oczywiście, powyższa wyliczanka nie ma na celu ganienia bądź pokazywania kto jest lepszy a kto gorszy. Raz ktoś nie może.. innym razem nie może ktoś inny, takie życie. Jeszcze raz jednak dziękuje tym 7 osobom które brały udział w CB, sparach oraz w życiu klanu przez ten sezon 
Żeby nie było za słodko. Na naganę zasługują Lobo, Skorni, Ridea oraz Speedy. Którzy nie interesowali się klanem przez dłuższy czas. Nie liczę posta Speediego o meczu z PG na starcie . Ridea raz miał ambicję zagrać, ale się spił. Skorniego nie widziałem przez cały ten okres ani razu nigdzie.. Dino natomiast, jak niektórzy wiedzą zaliczył powrót i stara się wrócić do formy, tak więc jak spotkacie kogoś z dziwnym nickiem, piszący ciągle ‘lowpingers sux’ to wiecie z kim macie do czynienia Lobo nie ma co raczej już komentować.
Na osobny akapit zasługuje jedna osoba z klanu.. Mianowicie Świrek.. Persona od dłuższego czasu związana ze sceną UT04. Napiszę tylko, że w kwietniu przyszłego roku zmieni status na facebooku, a dla UT to pewnie będzie już Game Over.. No ale tylko pogratulować . PS. Jeżeli natomiast znów ściemniałeś coś po pijaku to własnoręcznie Cię uduszę ;P
Ze scenowych doniesień.. zapewne niewielu także zauważyło, że w tym roku NC na CB postanowiło zrezygnować z jakiejkolwiek części UT, tak więc ciężko stwierdzić czy przypadkiem ten sezon także nie był ostatnim.. no ale pożyjemy.. zobaczymy..
Tym czasem chciałbym wszystkim życz…. A nie.. Jeszcze chwila… Tym czasem po drugiej stronie księżyca.. Tej ciemnej stronie.. równolegle do Cupa w UT04.. Klan LoCo wystawił dwóch śmiałków.. aby zmierzyli się z panującym tam złem… Jak zapewne znów NIKT.. no prawie NIKT nie zauważył. Na CB obok naszego Tagu LoCo przybyła nam jedna ozdóbka.. mianowicie.. taki mały złoty puchareczek.. Fajnie to to wygląda, nie? Jedyną osobą której udało się zauważyć to cudo jest Saint, więc za to otrzymuję złotego pieroga w nagrodę. Teraz pytanie, skąd to się wzięło? Otóż UT3 zorganizowało turniej TAM`a 2v2 gdzie po obaleniu litra na czysto z Szakalem zdecydowaliśmy się zapisać. Efekt jest taki, że wygraliśmy każdy z 5 meczów nie oddając żadnej mapy i miażdżąc przeciwników stojących na drodze. I stąd ten puchar. O przebojach jakie towarzyszyły temu Cupowi już nie będę wspominać… Dodam tylko, że Szakal osiągnął tam nowy poziom w Trollowaniu A Wrex ssie..
Kończąc te wypociny.. Zapewne i tak nikt nie przeczytał tego do końca ;P Jeszcze raz Bóg zapłać za ten sezon i miejmy nadzieje, że na wiosnę znów będzie co robić.. 
Wesołych Świąt
Ave!
PS. 1 Pomyślmy kurwa nad jakimś zlotem noooo…. PS. 2 Robek nie pij tyle… PS. 3 Saint strzelaj hedy  PS. 4 Jakby kogo to interesowało to raport do meczu o bronz http://clanbase.ggl.com/news_league.php?wid=11190338&lid=12292
|